Melotonina
co cztery tygodnie
Melotonina, czyli (nieskromnie) melanż to Nina, ale trochę też melatonina. Czemu? Myślałam o tym będąc na afterze. Część mnie przysypiała, a druga wsłuchiwała się w rozbrzmiewającą w mieszkaniu melodię. Zaczęłam kręcić nogą w rytm muzyki, balansując między rzeczywistością zastaną a tą senną. Było mi dobrze. Na takiej muzyce chcę się skupić. Na dźwiękach melancholijnych,
ale z melanżowym twistem, na fuzji imprezowej fantazji, mirażach ujętych w basowych metrażach.