Alex Banaszkiewicz

Od kiedy rock został importowany Japończycy nabawili się psychicznego kompleksu na punkcie muzyki Zachodu, łudząc się,
że jakakolwiek produkcja muzyczna z USA czy Europy musi być lepsza niż muzyka japońska. Właśnie żywioł improwizacji – wyzwolonej najpierw z kanonów „ornamentacyjnej” improwizacji jazzowej, później z uwarunkowań czysto muzycznych (strój temperowany, instrument jako źródło dźwięku etc.) stał się głównym narzędziem artystycznego przełomu japońskich eksperymentatorów.

Fotografia: Mada Zielińska

podobne odcinki

17/01/2023

Detale nienaprawialne: #36 -La Pelle Muta

27/11/2021

Antenna Non Grata: #7 – poezja dźwiękowa i co dalej (3)

04/02/2021

Studio Wrocław: #15 // Damasiewicz i jego koneksje wiedeńskie