Paweł Fligier
Ku jego wielkiemu rozgoryczeniu nie urodził się w latach 50 XIX w. gdzieś na rubieżach Teksasu. Zamiast tego wrzucony między aortę, a prawy przedsionek górnośląskiego serca z węgla. Samotne tułaczki po hałdach górniczego odpadu są kompasem jego działań. Przeszedł oba Red Dead’y dwukrotnie. Raz spadł z konia. Prawdopodobnie ogląda właśnie jakiś western.
Czasami podniesie gitare, zagra kilka dźwięków, odłoży gitarę.
audycje
odcinki