Alex Banaszkiewicz

Wchłaniając woń przenoszona naczyniami ludzkimi. Czuję potęgę tego smaku. Nie. Nie czuję potęgi. Patrzyłem na tych ludzi i widziałem staruszka, który zwija się z kaszlu w podobnym tempie. Przyznawanie się do tego, jest bardzo dziwne, jakbym się przyznawał, ze mam rysy, których staram się na co dzień nie widzieć. Boję się i czasem myślę, że należą mi się w pysk. Żebym zrozumiał (zrobil umiar).

podobne odcinki

22/03/2026

Na Bruku: 6 – taka jest gorzka prawda

26/06/2022

RADIO-TEATR: SŁUCHOWISKO „WYJŚCIA”

17/10/2022

Queerowe Czytanki: #13 I get to sink my teeth