Zamykałem więc oczy, z lewej obcas, z prawej dziecko szepczące do mamy, a gdzieś dalej wiercący się ludzie. W jakiś sposób ta godzina, którą tu poświęcam, jest ulgą, siedzę, niczego od siebie nie wymagam, słucham, że o tym, czy Jezus jest, czy tylko był, świadczy akt zmartwychwstania.

podobne odcinki

17/08/2020

indonesian ֍ sounds҉cape: #7 – Czysta Nienawiść

14/05/2025

dust bunnies: 37 // a beautiful demise