Zamykałem więc oczy, z lewej obcas, z prawej dziecko szepczące do mamy, a gdzieś dalej wiercący się ludzie. W jakiś sposób ta godzina, którą tu poświęcam, jest ulgą, siedzę, niczego od siebie nie wymagam, słucham, że o tym, czy Jezus jest, czy tylko był, świadczy akt zmartwychwstania.

podobne odcinki

19/02/2021

Vespa Velutina: #22 Ku pamięci Judy ;-(

03/05/2025

YES REQUESTS: #8 kiedy choruję, gdzieś płonie kościół