W dzisiejszej Selekcie:
Mimry z mamrami #08
Gdybym miała określić uczucie ciepła dźwiękiem, to powiedziałabym, że ciepło brzmi jak wibrafon.
W odcinku tym, będącym moją próbą uchwycenia ciepła, zebrałam w głównej mierze utwory z różnych gatunków, w których wibrafon – lub jego rodzeństwo – grają pierwsze skrzypce. A jeśli utwór jakiś dzwonków nie ma, to po prostu do tej ciepłej konwencji mi pasuje.