Od kiedy rock został importowany Japończycy nabawili się psychicznego kompleksu na punkcie muzyki Zachodu, łudząc się,
że jakakolwiek produkcja muzyczna z USA czy Europy musi być lepsza niż muzyka japońska. Właśnie żywioł improwizacji – wyzwolonej najpierw z kanonów „ornamentacyjnej” improwizacji jazzowej, później z uwarunkowań czysto muzycznych (strój temperowany, instrument jako źródło dźwięku etc.) stał się głównym narzędziem artystycznego przełomu japońskich eksperymentatorów.

Fotografia: Mada Zielińska

podobne odcinki

14/07/2020

ROJE: #6 – Attacus caesar: Lena Czerniawska

01/03/2020

Canti Spazializzati: #2 – Czarny Latawiec i Beniamin Głuszek